Blog FOTOJOKER.pl

CEWE świętuje! 50 milionów sprzedanych CEWE FOTOKSIĄŻEK!

CEWE FOTOKSIĄŻKI
O Paryżu mawia się, że to miasto zakochanych. Teraz stolica Francji będzie kojarzyć się również z miłością, ale do wspomnień – te bowiem najczęściej goszczą na fotograficznych kadrach, a my tak kochamy przypominać sobie piękne chwile i przeżywać je na nowo. To właśnie umożliwia CEWE FOTOKSIĄŻKA, czyli samodzielnie projektowana książka zdjęciami, która łączy tradycje albumów fotograficznych z nowoczesnymi rozwiązaniami kreacyjnymi – z końcem września sprzedano 50-milionowy egzemplarz CEWE FOTOKSIĄŻKI.

Wyjątkowe wspomnienia z Tanzanii

Pod koniec września w Paryżu, 50-milionowa CEWE FOTOKSIĄŻKA trafiła w ręce D. Maclere. Znajdujące się w niej zdjęcia są jego wspomnieniem z wyprawy do Tanzanii. Ten wyjątkowy egzemplarz wręczyli Patrick Berkhouwer, Laurence Courtinat oraz znany fotograf Yann Arthus-Bertrand.

CEWE FOTOKSIĄŻKI

D.Maclere (po prawej), Yann Arthus-Bertrand (w środku)

Emocje spotykają się z innowacyjnością

Osobiste i emocjonalne wspomnienia są najczęstszym motywem CEWE FOTOKSIĄŻEK. Podobnie było u D. Maclere’a, klienta, który zamówił 50-milionowy egzemplarz.

„Jestem pewien, że fotografie w fotoksiążce będę przeglądał również za 20 lat, a byłbym zaskoczony, gdyby moi przyjaciele robili to samo na swoich dyskach twardych. Druk papierowy jest przecież bardziej sentymentalny” – mówił D.Maclere, którego CEWE FOTOKSIĄŻKA opowiadała o jego pobycie w Tanzanii. Zdobyte tak kadry umieścił w swoim projekcie, a jak się potem okazało był to 50-milinionowy egzemplarz CEWE FOTOKSIĄŻKI!

Międzynarodowy sukces CEWE FOTOKSIĄŻKI
CEWE FOTOKSIĄŻKI

Przekazanie 50-milionowej CEWE FOTOKSIĄŻKI we Francji pokazuje, że firma CEWE jest nie tylko aktywna na rynku niemieckim czy polskim. Ewolucja, która rozpoczęła się w siedzibie głównej w Odlenburgu, trwa do dziś – CEWE jest obecne w 24 krajach europejskich, zatrudniając około 3500 pracowników. Ważną rolę w jej rozwoju odgrywa intensywna współpraca z odpowiednimi partnerami handlowymi w danym kraju: Największymi partnerami CEWE w Polsce są Rossmann i Fotojoker.

„Uwielbiam robić zdjęcia z podróży” – mówi D.Maclere w krótkim wywiadzie.

CEWE FOTOKSIĄŻKI

D. Maclere

D. Maclere poznał CEWE 7 lat temu, do dziś stworzył już 15 CEWE FOTOKSIĄŻEK – pokochał jakość, którą dawały jego zdjęciom i wspomnieniom.

Czy pamiętasz swoją pierwszą CEWE FOTOKSIĄŻKĘ?

Tak – spędziłem weekend z przyjaciółmi i zyskałem piękne wspomnienia z ludźmi, którzy mają szczególne miejsce w moim sercu. Fotoksiążka pozwala mi przywołać w pamięci te chwile i tych ludzi.

Jaki papier w CEWE FOTOKSIĄŻCE preferujesz?

Zacząłem od papieru fotograficznego, a potem zakochałem się w wariancie błyszczącym – jeszcze doskonalsza jakość do prezentacji moich zdjęć. Przy dalszej podróży, również format fotoksiążki rośnie. W przypadku mojej podróży tanzańskiej (50-milionowa CEWE FOTOKSIĄŻKA) wybrałem format XXL. Na podróże weekendowe i inne wydarzenia wybierałem głównie CEWE FOTOKSIĄŻKĘ w formacie A4. (w Polsce „Duża”)

Apropo projektowania – istnieje dla Ciebie jakiś szczególny sposób?

Po powrocie z podróży mam tylko jedno życzenie: zagłębić się w moich zdjęciach. Uwielbiam robić zdjęcia w podróży, cenię sobie ich sortowanie oraz w razie potrzeby retuszowanie. Sortowanie trwa około tygodnia – każdego wieczora zajmuje mi trochę czasu. Na przykład w  czasie podróży do Tanzanii, zrobiłem około 3800 zdjęć. I potem to idzie do projektu!

W oprogramowaniu dla CEWE FOTOKSIĄŻKI mogę zaprojektować ją tak jak sobie wyobrażam. Moje zdjęcia określają układ, często używam ramek lub niektórych czcionek ponieważ obie podkreślają obraz. Oprogramowanie jest bardzo proste w obsłudze i ulepszane z roku na rok.

Co wiąże Cię z fotografią?

Wiele moich zdjęć pochodzi z podróży, a od czasu do czasu, również z małych wycieczek. Fotografuję również portrety. Dwa lata temu postanowiłem wykonywać zdjęcia w najlepszej jakości. W rezultacie: kupiłem lustrzankę. Lubię też fotografować zwierzęta, zwłaszcza z moim obiektywem makro. Obserwacja przyrody… porusza mnie wewnętrznie.

Moje dotychczasowe ulubione zdjęcia pozostają, tak jak te ze wspomnianej fotoksiążki z Tanzanii. Ta podróż mnie ciągle emocjonuje i porusza. Zobaczenie tych wszystkich zwierząt wędrujących swobodnie na pustyni – bez śladu ludzkiej duszy w oczach – zapiera mi dech w piersiach.

Dlaczego takie doświadczenia muszą być namacalne i na papierze?

To temat dyskusji między mną, a moimi przyjaciółmi – często rozmawiamy o CEWE. Oglądamy wszystkie zdjęcia na ekranie…. I szkoda! Jestem pewien, że fotografie w mojej fotoksiążce będę przeglądał również za 20 lat, a byłbym zaskoczony, gdyby moi przyjaciele robili to samo na swoich dyskach twardych. Druk papierowy jest przecież bardziej sentymentalny. Utrwalenie czegoś na papierze jest też znacznie bardziej trwałe niż tworzenie kopii zapasowych własnych zdjęć na komputerze.

Więcej artykułów w kategorii CEWE FOTOKSIĄŻKI znajdziesz TUTAJ.

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

Rafał Wałęka

Rafał Wałęka

Content Manager w firmie CEWE i Redaktor naczelny magazynu CEWE. Prywatnie fan książek, dobrego filmu oraz sportu.

2 komentarzeZostaw komentarz

  • Obok tej fotoksiążki chodzę od jakiegoś czasu. Do tej pory wklejałam zdjęcia do albumów, ale czasu jak na lekarstwo, a takie rozwiązanie kusi. Mam do wywołania zdjęcia synka z jego pierwszego roku życia. Chyba wypróbuję wreszcie tę waszą Cewe książkę 😀

Odpowiedz na „GrażynaAnuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *