Kiedy myślę o aparacie „na miasto”, chcę czegoś, co nie ciąży, nie zwraca na siebie uwagi, a jednocześnie nie idzie na kompromis w kwestii jakości. Z Canon EOS R8 i szkłem RF 24–105 mm f/4L IS USM spędziłem parę dni, kręcąc się po mieście. Potem podjechałem do Starego Zoo, gdzie sprawdziłem, jak zestaw radzi sobie z ruchliwymi, nieprzewidywalnymi modelami na czterech łapach i z piórami. To była bardzo praktyczna próba: sporo światła zastanego, dużo chodzenia, szybkie reakcje i minimum „dłubania” w menu. Poniżej moje wrażenia – po ludzku, dla amatorów i pół-profesjonalistów, którzy szukają pełnej klatki do codziennej roboty.