Fujifilm X-T4 okiem fotografa krajobrazu - Blog FOTOJOKER.pl

Fujifilm X-T4 okiem fotografa krajobrazu

Fuji Film X-T4

W listopadzie 2020 roku minęły trzy lata, od kiedy stałem się użytkownikiem bezlusterkowców Fujifilm. Aktualnie dwa modele X-T3 towarzyszą mi w podróży i podczas plenerów krajobrazowych w Polsce i wielokrotnie już za granicą. Kiedy pojawiła się możliwość przetestowania nowego flagowca, postanowiłem zabrać go w góry, gdzie wykonałem swój pierwszy plener systemem X, czyli w Pieniny i Gorce! Dziękuję Fujifilm Polska za wypożyczenie aparatu.


Aparat X-T3 i X-T4 – podobieństwa i różnice 

Aparaty X-T3 i X-T4 mają bardzo wiele cech wspólnych. Matryca, X-procesor 4, dwa sloty na kartę, joystick, autofocus po aktualizacji softu w starszym modelu do wersji 4.00 (stan na 2.12.2020), prędkość trybów seryjnych dla obu rodzajów migawek, uszczelnienia i znalazłoby się jeszcze kilka innych pozycji. W takim układzie, co jest nowego? Stabilizacja matrycy i większa bateria! Z pewnością doceni to wielu użytkowników. Sposób odchylania ekranu LCD, który teraz jest odchylany do boku i obrotowy. Zwiększyła się również jego rozdzielczość. Układ przycisków i menu jest bardzo podobny, choć i tutaj pojawiły się pewne zmiany.

Fujifim X-T4

Użytkownicy innych aparatów Fujifilm, szczególnie modeli X-T2 i T3, odnajdą się w nim bez problemu! Przyciski i joystick są dobrze wyprofilowane, nie miałem problemu z obsługą aparatu, używając nawet cieplejszych rękawiczek. Jest jeszcze jedna rzecz, obok której nie mogłem przejść obojętnie. To dźwięk i cichość mechanicznej migawki. Jest to cecha niezwykle istotna przydatna, gdy nie możemy użyć jej elektronicznego odpowiednika, a musimy zachować dyskrecję.

krajobarz zimowy

Stabilizacja matrycy a fotografia krajobrazowa

Stabilizacja matrycy to niezwykle użyteczna funkcja, choć w fotografii krajobrazowej najczęściej zastępuje ją stabilny statyw. Ale czy zawsze? Podczas pleneru na słynnej Sokolicy w Pieninach, postanowiłem nie zabierać ze sobą statywu. Na pierwszy rzut oka decyzja słuszna, przecież mamy słoneczne popołudnie. Jednak nic bardziej mylnego. Korzystam na co dzień z filtrów połówkowych, które w wymierny sposób pomagają wyrównać ekspozycję na zdjęciu, ale kosztem „zabrania” całkiem sporej ilości światła. Jeżeli dodamy do tego domkniętą przysłonę w obiektywie XF 10-24mm f/4.0 OIS, aby osiągnąć efekt większej głębi ostrości na zdjęciu, okazuje się, że prawidłowy czas naświetlania zdjęcia wynosi 1/10 lub 1/20 sekundy. Zimny wiatr wcale nie ułatwiał zadania, ale w tym przypadku podwójna stabilizacja spisała się na medal, dając niemal wszystkie nieporuszone kadry! Sposób odchylania ekranu w Fujifilm X-T4 również ułatwił fotografowanie i dzięki niemu nie trzeba było przybierać różnych dziwnych póz w mocno ograniczonej przestrzeni na szczycie Sokolicy.

szczyt górski

Bateria w aparacie Fujifilm X-T4 

W X-T4 zastosowano nową baterię NP-W235 o większej pojemności 2200mAh vs. 1260mAh w poprzednim modelu. Znacząco wydłużyło to czas fotografowania. Na jednej baterii wykonałem plenery w trzech miejscach, co dało około 650 zdjęć i zostało około 25% naładowania. Temperatura oscylowała w okolicy zera stopni, używałem praktycznie cały czas tylko ekranu LCD. 2/3 z tej ilości zdjęć postały przy wyłączonej stabilizacji. Uważam to za bardzo dobry wynik w bezlusterkowcu. Większe ogniwo to również większa komora baterii. W przypadku gdy korzystamy z dużej stopki statywowej (ok 7cm), to może uniemożliwić wymianę baterii.

Fujifilm X-T4

Niestety producenci nie zdecydowali się na pozostawienie niezależnego gniazda wyzwalacza po prawej stronie aparatu, jak to miało miejsce w przypadku poprzednika X-T3. Znajdziemy je po lewej stronie korpusu, a pod tą samą zaślepką znajduje się również wejście mikrofonu mini jack. Może to być nieco problematyczne, gdybyśmy korzystali z wyzwalacza w trudnych warunkach atmosferycznych.  Alternatywą jest użycie samowyzwalacza ustawionego na 2 ewentualnie 10 sekund, lub aplikacji Fujifilm Cam Remote. Za pośrednictwem połączenia bluetooth, które zużywa mniej energii niż wi-fi, możemy zdalnie wyzwolić migawkę. Ma to na celu zminimalizowanie ewentualnych drgań aparatu spowodowanych wciskaniem spustu migawki.

Ciekawe funkcje migawki w aparacie Fujifilm X-T4

Matryca oferuje porównywalne osiągi w kwestii dynamiki tonalnej jak poprzednik X-T3, czyli solidne 9ev przy najniższej natywnej czułości ISO 160. W przypadku użycia dodatkowo filtrów połówkowych, z którymi się nie rozstaję, daje nam to naprawdę szerokie pole w postprodukcji zdjęć w programie graficznym. Jeżeli nie posiadamy filtrów, możemy skorzystać z dwóch ciekawych opcji, które pomogą zwiększyć zakres tonalny naszego zdjęcia.

Fujifilm X-T4

Pod pokrętłem zmieniającym ISO znajduje się pierścień trybów migawki. Możemy skorzystać z opcji hdr, w której aparat sam przetworzy zdjęcie, wydobywając więcej szczegółów z jasnych i ciemnych partii zdjęcia. Drugim wariantem, który zdecydowanie bardziej polecam, jest bracketing. Do jego wykonania niezbędny jest statyw. Polega on na wykonaniu przez aparat kilku zdjęć, które np. mogą różnić się czasem naświetlania, mającym wpływ na jasność zdjęcia. W ustawieniach wybieramy zakres, jak bardzo mają się różnić od siebie poszczególne fotografie. Następnym krokiem jest złożenie tych ujęć w jedno za pośrednictwem programu graficznego i późniejsza obróbka, nad którą panujemy od początku do końca. Osobiście bardzo się cieszę, że ten tryb migawki jest dostępny tak szybko.

krajobraz

Podsumowując, uważam aparat Fujifilm X-T4 za bardzo udaną konstrukcję. Do kluczowych usprawnień zaliczam skuteczną stabilizację matrycy, zdecydowanie cichszą migawkę mechaniczną, odchylany do boku i obrotowy ekran LCD o zwiększonej rozdzielczości poprawiający i tak już wysoki komfort użytkowania oraz baterię o znacznie większej pojemności. Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko niezależnego gniazda wyzwalacza migawki umiejscowionego po prawej stronie aparatu. Mimo tej niedogodności X-T4 otrzymuje ode mnie wysoką ocenę.

Autor: Karol Bartnik Doradca Klienta w Salonie CEWE FOTOJOKER

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

Katarzyna Kostrubiec

Katarzyna Kostrubiec

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *