Blog FOTOJOKER.pl

Z lornetką na wakacje

lornetka na wakacje

Wakacje to czas, kiedy wiele się zmienia. Dużo podróżujemy, poznajemy nowe miejsca, do tych ulubionych chętnie wracamy, robimy setki, a może i tysiące zdjęć. Wszystko po to, by zachować jak najwięcej wspomnień. Wolny czas staramy się wykorzystać jak najpełniej a to oznacza, że często postępujemy w myśl zasady „więcej, dalej, szybciej”. I niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że do osiągnięcia „więcej i dalej” idealnie wręcz nadaje się lornetka. Ktoś powie – po co mi lornetka, skoro mam aparat z dużym zoomem, i tak sobie wszystko przybliżę.

Lornetka na wakacje – zbędny gadżet?lornetka na wakacje

Nie jest to prawda – oglądanie świata na monitorze LCD nijak się ma do prawdziwej, dwuocznej obserwacji za pomocą przyrządu do tego celu stworzonego. Dzięki świetnej mobilności i poręczności, małe lornetki z powodzeniem mogą być towarzyszem praktycznie każdej formy wakacyjnego wypoczynku. Zacznijmy od „klasyki gatunku” czyli wycieczki w góry. Nie ważne, czy będą to skaliste Tatry, czy malownicze Bieszczady – w górach zawsze się coś dzieje i z pewnością nie można narzekać na brak tematów do obserwacji. Choćby panorama z Kasprowego Wierchu, tak często odwiedzanego przez turystów. Prawie każdy wie, że z Kasprowego widać i Świnicę i Giewont, ale ile osób naprawdę widziało z Kasprowego stojących przy krzyżu na Giewoncie? Albo odpoczywających na jednym z dwóch szczytów Świnicy? Nie ruszając się z miejsca przy odrobinie szczęścia lornetką możemy wypatrzeć wspinaczy na zachodnich ścianach Kościelca kozice pasące się na stokach Beskidu. Być w Tatrach i nie widzieć kozic? Trochę wstyd, na szczęście nie dla mających lornetkę.

Lornetka na wakacje, czyli pomocny towarzysz

Równie ciekawie prezentuje się panorama Jeziora Solińskiego, z białymi żaglami łodzi na tle grzbietów czy grzbiety obu Połonin widziane z Chatki Puchatka. A jeszcze szansa zobaczenia niedźwiedzia czy orła? W górach jest naprawdę co oglądać. Wystarczy wyjąć z plecaka lornetkę serii Prostaff lub Monarch i nagle duże odległości przestają mieć znaczenie. Przy okazji odległości od razu przestroga – nie ma co silić się na lornetkę o bardzo dużym powiększeniu; to ślepa uliczka. Pamiętajmy, że przy powiększeniu 10x, powierzchnia widzianego obrazu wzrośnie aż 100x! W góry, do turystyki powiększenie 8x lub 10x wystarczy w zupełności. I pamiętajmy, że lornetka za duża i za ciężka szybko nas do siebie zniechęci – zamiast być towarzyszem wycieczek, będzie „pułkownikiem”: całe wakacje spędzi na półce w szafie.

Nie tylko dla spacerowiczów

Ci, którzy zamiast męczyć się wchodząc pod górę wolą pedałować, też bez problemu znajdą lornetkę dla siebie. Podczas każdej trasy rowerowej na pewno znajdzie się miejsce na odpoczynek, chwilę wytchnienia i na rozejrzenie się dookoła. Mała, gumowana lornetka klasy 8×30 zmieści się w każdej sakwie i pokaże rzeczy które bez lornetki zupełnie niedostrzegalne. Jej duże pole widzenia będzie nieocenione zarówno przy podglądaniu rodziny bocianów jak i przy obserwacji terenu, który jest dopiero przed nami. Po dotarciu na nocleg – jeśli pod namiotem to tym lepiej – lornetka pozwoli nam lepiej poznać otoczenie a także umożliwi obserwacje zamieszkujących w okolicy zwierząt.

Lornetka na wakacje i… w rejs?

Jeśli zamiast we włosy łapiemy wiatr w żagle, to lornetka okaże się wręcz obowiązkowym wyposażeniem. Dzięki lornetce znacznie łatwiej zachować orientację na wodach śródlądowych. Łatwiej też wyszukać na linii brzegowej miejsce, gdzie przycumować można na noc. Pływający po Mazurach z pewnością wiedzą, jak trudno jest gołym okiem odróżnić maszt jachtu od suchego, prostego drzewa. A lornetka na wakacjewiadomo, że gdzie jest już maszt, tam są i inni wodniacy, który wcześniej zajęli upatrzone przez nas miejsce. Na morzu lornetka zmienia swoją rolę z przyrządu przydatnego na przyrząd niezbędny. Mimo, że obecnie pływa się z wykorzystaniem nawigacji satelitarnej, to przy gorszej widoczności na nieznanych akwenach lornetka jest niezwykle istotna. Choćby po to, by bezbłędnie rozpoznać znaki kardynalne, od których zależy nasze bezpieczeństwo. Równie użyteczna będzie lornetka przy lokalizacji główek portu, do którego wchodzimy po raz pierwszy. A gdy widoczność jest dobra a pogoda stabilna, dzięki lornetce na jachcie zawsze możemy leniwie rozejrzeć się po widnokręgu, podziwiając nie tylko krajobraz ale i inne jednostki pływające. Warto pamiętać, że lornetka wodniacka to przede wszystkim lornetka wodoszczelna, o możliwie małym powiększeniu. Modele 7×50 idealnie nadają się do użycia przez całą dobę choć są duże i ciężkie. Z kolei modele klasy 8×30 czy 8×32 doskonale pełną rolę lekkiej podręcznej lornetki dziennej.

Lornetka na wakacje – można ją zabrać wszędzie

lornetka na wakacjeMiłośnicy dalekich wypraw, którzy do obranego celu udają się samolotem powinni pomyśleć o lornetce wręcz kieszonkowej, takiej np. jak Sportstar EX 8×25. W podróży można ją z powodzeniem mieć w bagażu podręcznym, Ruszając z hotelu na wycieczkę można ją nosić w kieszeni spodni lub koszuli jeśli ruszamy bez żadnej torby. Taka mała lornetka przyda się częściej niż myślisz: szczegółowo obejrzysz głowę Sfinksa, przyjrzysz się detalom gotyckiej katedry, o której tyle napisano w przewodniku, dokładnie przestudiujesz obraz, do którego w galerii nie można podejść wystarczająco blisko. Mała lornetka wcale nie oznacza gorsza. Wręcz przeciwnie – w wielu wypadkach będzie lepsza, bo dyskretniejsza i nie rzucająca się w oczu. Jeśli wakacji nie spędzamy na wyjazdach, wcale nie musimy rezygnować z używania lornetki. Wręcz przeciwnie przyda się w parku czy na koncercie! I z każdym kolejnym użyciem lornetki stanie się jasne, że nic nie jest w stanie jej zastąpić. Trzeba tylko spróbować…

Artykuł został przygotowany przez firmę NIKON.

Zarówno ten tekst, jak i mnóstwo innych wartych uwagi na temat fotografii i podróży, znajdziecie w naszym magazynie. Całość w wersji elektronicznej przeczytacie po kliknięciu w poniższy obrazek, a drukowaną znajdziecie w salonach FOTOJOKER w całej Polsce.

lornetka na wakacje

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

Rafał Wałęka

Rafał Wałęka

Content Manager w firmie CEWE i Redaktor naczelny magazynu CEWE. Prywatnie fan książek, dobrego filmu oraz sportu.

2 komentarzeZostaw komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *